Giovanni van Bronckhorst podkreślił, że zwycięstwo Feyenoordu nad Como nie przesądza o wyniku spotkania z Interem. Obie drużyny zmierzą się we wtorek w Rotterdamie.
Inter to znacznie bardziej doświadczony rywal
Trener Feyenoordu zaznaczył, że zwycięstwo nad włoskim zespołem nie oznacza, że jego drużyna ponownie poradzi sobie z rywalem z tego kraju. Zwrócił uwagę na różnicę między Como, które dopiero debiutuje w Lidze Mistrzów, a Interem, mistrzem Włoch.
„To, że osiągnęliśmy dobry wynik przeciwko włoskiej drużynie, nie oznacza, że matematycznie znów wygramy. Oczywiście oglądaliśmy także mecz z Como, ale jutro naszym rywalem będzie inny zespół. Como po raz pierwszy gra w Lidze Mistrzów, a Inter ma zupełnie inny status. Każda drużyna ma jednak swoje słabości” – powiedział van Bronckhorst.
Feyenoord będzie szukał swoich szans
Szkoleniowiec przyznał, że obejrzał kilka spotkań Interu, w tym przegrane przez ten zespół derby z Milanem. Jego zdaniem mediolańczycy są wymagającym przeciwnikiem, dysponującym dużą jakością i doświadczeniem.
„Trudno gra się przeciwko nim. Grają w sposób podobny do nas, mają wielu jakościowych i doświadczonych piłkarzy. Inter potrafi cofnąć się do niskiego bloku, a później wysoko pressować. To kompletny zespół, ale mimo absencji w jego składzie będziemy mieli swoje szanse. Musimy dobrze rozegrać nasze karty i spróbować osiągnąć dobry wynik” – dodał trener.
Feyenoord chce przerwać serię bez zwycięstwa
Van Bronckhorst odniósł się również do aktualnej formy swojej drużyny. Feyenoord nie wygrał żadnego z ostatnich trzech meczów, ale szkoleniowiec zapewnił, że w zespole nie brakuje energii i motywacji przed spotkaniem z Interem.
„Zawodnicy wiedzą, że mają za sobą trzy mecze bez zwycięstwa i jutro chcą pokazać, że potrafią zamknąć ten rozdział. Nie musimy biegać więcej, ale w odpowiednich momentach powinniśmy być zwartym zespołem. Udało nam się to przeciwko Como i musimy to powtórzyć, żeby nie zostawiać Interowi niebezpiecznej przestrzeni” – podkreślił.
