Po przerwie na mecze reprezentacji Premier League wraca spotkaniem Manchesteru United z Tottenhamem. Obie drużyny rozpoczęły sezon poniżej oczekiwań i będą szukać zwycięstwa, które pozwoli im poprawić sytuację w tabeli.
Manchester United i Tottenham potrzebują punktów
Manchester United, prowadzony przez Michaela Carricka, zajmuje 12. miejsce. Po pięciu kolejkach ma na koncie pięć punktów, zdobytych dzięki jednemu zwycięstwu i dwóm remisom. Zespół strzelił i stracił po osiem goli. W poprzednim meczu ligowym zremisował na wyjeździe z Fulham 1:1.
Jeszcze trudniejszą sytuację ma Tottenham. Drużyna Roberto De Zerbiego zajmuje ostatnie, 20. miejsce i nie odniosła jeszcze zwycięstwa. Po dwóch remisach i trzech porażkach ma dwa punkty, a jej bilans bramkowy wynosi 2:8. W poprzedniej kolejce londyńczycy przegrali u siebie z Aston Villą 2:3.
De Zerbi: Przerwa była bardzo trudna
Trener Tottenhamu przyznał, że przerwa w rozgrywkach była dla jego zespołu wymagająca. „To było bardzo trudne, szczególnie w pierwszym tygodniu. Taka jest jednak piłka i musimy zareagować. Czekam na ten mecz od trzech tygodni, bo po porażce z Aston Villą chciałem, żebyśmy zagrali już następnego dnia” – powiedział De Zerbi.
Szkoleniowiec potwierdził, że James Maddison wrócił do zdrowia i będzie do jego dyspozycji. Z powodu kontuzji nie zagrają Pedro Porro i Mykhailo Mudryk.
Nieobecni i ostatnie spotkania obu zespołów
W Manchesterze United z powodu urazów zabraknie Matthijsa de Ligta i Manuela Ugarte. W wyjściowym składzie gospodarzy spodziewani są Bruno Fernandes, który zdobył w tym sezonie trzy gole, Marcus Rashford oraz Bryan Mbeumo.
Ostatnie spotkanie tych drużyn na Old Trafford odbyło się w lutym 2026 roku i zakończyło się zwycięstwem Manchesteru United 2:0. Tottenham ma jednak na koncie niedawne sukcesy w rywalizacji z tym przeciwnikiem: triumf w finale Ligi Europy w maju 2025 roku oraz zwycięstwo 4:3 w Pucharze Ligi w grudniu 2024 roku.
Bruno Fernandes manchester united piłka nożna premier league tottenham
