Powrót Vincenta Kompany’ego na ławkę Bayernu Monachium opóźni się co najmniej do końca najbliższej przerwy reprezentacyjnej. Według przewidywań belgijski trener może wrócić do pracy najwcześniej w połowie listopada.
Kompany może opuścić kolejne mecze Bayernu
Piątkowy mecz z 1. FC Köln, zaplanowany na 20 listopada, może być pierwszą okazją, by Kompany ponownie stanął przy linii bocznej. Szkoleniowiec niedawno nagle zasłabł i miał atak drgawek, po czym trafił do kliniki.
Wciąż nie ustalono jednoznacznej przyczyny jego problemów zdrowotnych. Lekarze prowadzą szczegółowe badania mózgu. Trener zasłabł w piątek 23 października podczas obowiązków związanych z zespołem Bayernu do lat 23.
Trwają badania belgijskiego szkoleniowca
Przez kilka dni przed zasłabnięciem Kompany czuł się osłabiony i pozbawiony energii. W przerwie meczu Bayernu z Lipskiem musiał położyć się w szatni. Początkowo podejrzewano przejściową infekcję wirusową, jednak po nagłym zasłabnięciu trener został przyjęty do kliniki, by sprawdzić, czy źródło problemów nie leży w mózgu.
Dokładne badania wykluczyły zawał i udar, ale ataki drgawek poważnie zaniepokoiły osoby obecne przy szkoleniowcu. Bayern zapewnia, że życie Kompany’ego nie było zagrożone. Zespół medyczny kontynuuje jednak szczegółową diagnostykę, by ustalić przyczynę zdarzenia i zapobiec jego powtórzeniu.
Wsparcie ze strony Bayernu
Asystent trenera, Aaron Danks, odwiedził Kompany’ego i zastał go w dobrym nastroju. Przekazał też, że szkoleniowiec napisał do niego: „Jestem zadowolony z drużyny”. Belgowi wsparcie okazali również prezes klubu Herbert Hainer, honorowy prezes Uli Hoeneß oraz dyrektor generalny Max Eberl.
Środowisko sportowe nadal czeka na dokładniejsze informacje dotyczące stanu zdrowia trenera.
