Loïc Badé jest w stabilnym stanie po zderzeniu głowami z Maxem Moerstedtem podczas meczu Bayeru Leverkusen z Hoffenheim. Obrońca został zniesiony z boiska na noszach.
Badé odzyskał kontakt po uderzeniu
Do groźnego incydentu doszło podczas akcji, po której Hoffenheim strzeliło drugiego gola w wygranym 3:0 spotkaniu Bundesligi. Moerstedt pozostał na boisku i w doliczonym czasie gry ustalił wynik meczu.
Trener Bayeru Leverkusen Carles Martínez przekazał, że Badé czuje się dobrze, jest przytomny i rozmawia z członkami sztabu. Po zderzeniu obrońca na krótko stracił pamięć i był zdezorientowany.
„Najważniejsze jest to, że Loïc czuje się dobrze. Jest przytomny, rozmawia z nami, a nawet zdążył wziąć prysznic. Jego zdrowie jest dla nas najważniejszą wiadomością” – powiedział szkoleniowiec po meczu.
Robert Andrich był w szoku
Skalę zdarzenia podkreślił również Robert Andrich. Pomocnik przyznał, że zderzenie mocno go zszokowało.
„Przez pierwsze minuty byłem całkowicie sparaliżowany. Kiedy rozejrzałem się dookoła, co najmniej sześciu lub siedmiu zawodników obu drużyn wyglądało na równie wstrząśniętych” – powiedział Andrich.
Bayer Leverkusen Bundesliga Hoffenheim Loïc Badé Max Moerstedt piłka nożna
