Bayern Monachium pokonał na wyjeździe Freiburg 3:1, mimo problemów kadrowych i trudnego tygodnia. Max Eberl podkreślił, że drużyna dokonała czegoś wyjątkowego, a zwycięstwo ma dla klubu znaczenie większe niż tylko zdobyte trzy punkty.
Bayern poradził sobie z trudnościami
Bawarczycy musieli zmierzyć się z nieobecnością kilku ważnych zawodników oraz problemami zdrowotnymi trenera Vincenta Kompany’ego. Szkoleniowiec zasłabł podczas obserwowania treningu drugiej drużyny Bayernu. W ostatnich dniach zmagał się z infekcją wirusową, ale dokładna przyczyna zasłabnięcia pozostaje nieznana.
W meczu z Freiburgiem zabrakło także Joshuy Kimmicha, który nie zagrał po śmierci ojca, a także kontuzjowanych Manuela Neuera, Jamala Musiali, Aleksandara Pavlovicia, Luisa Díaza i Kima Min-jae.
„Nie sądzę, żebyśmy w pełni zdawali sobie sprawę z tego, co osiągnęliśmy w tym tygodniu, biorąc pod uwagę wszystkie przeszkody, które musieliśmy pokonać. To, czego dokonała drużyna razem z nami i sztabem szkoleniowym, jest czymś wyjątkowym” – powiedział Eberl po spotkaniu.
„Zwycięstwo dało nam trzy punkty, ale oznacza znacznie więcej. Oczywiście mamy teraz problemy, ale dysponujemy naszą kadrą i jesteśmy naprawdę zadowoleni” – dodał członek zarządu Bayernu.
Urbig uratował Bayern przed stratą punktów
Bramkarz Jonas Urbig, który ponownie zastąpił Neuera, zaliczył ważną interwencję pod koniec spotkania. Przy prowadzeniu Bayernu 2:1 powstrzymał Freiburg przed wyrównaniem.
„Dla wszystkich było jasne, że ten mecz kończy niezwykle trudny tydzień – zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym” – przyznał Urbig. Podkreślił też, że zespół trzyma się razem niezależnie od sytuacji, z którą mierzą się jego zawodnicy.
Dzięki wygranej Bayern wrócił na pierwsze miejsce w tabeli Bundesligi. Ma lepszy bilans bramkowy od Borussii Dortmund, z którą zmierzy się w Monachium w najbliższą sobotę.
