Como rozgromiło Lens 9:1 w Lidze Mistrzów, ale Cesc Fabregas już koncentruje się na kolejnym wyzwaniu. W niedzielę jego zespół zmierzy się na wyjeździe z Interem Mediolan.
Fabregas szybko przeniósł uwagę na mecz z Interem
Po historycznym zwycięstwie nad Lens emocje w Como sięgnęły zenitu. Trener zespołu Cesc Fabregas podkreślił jednak, że jego drużyna musi teraz skupić się na ligowym spotkaniu z mistrzami Włoch. Mecz na San Siro rozpocznie się w niedzielę o 18:00.
„Zapisaliśmy się w historii i przeżyliśmy niezapomniany wieczór – zarówno dla naszych kibiców, jak i całego klubu. Wszystko ułożyło się po naszej myśli, ale piłka nożna toczy się w bardzo szybkim tempie. W pełni zasłużyliśmy na tę chwilę, ale już powiedziałem zawodnikom, że musimy zamknąć rozdział z Lens i myśleć wyłącznie o Interze” – powiedział Fabregas.
Como nie ma jeszcze na koncie zwycięstwa z Interem, a niedzielne spotkanie będzie dziewiątym meczem zespołu z rzędu w napiętym okresie między przerwami na reprezentacje. Trener zdaje sobie sprawę z trudności, jakie czekają jego drużynę w Mediolanie.
„Chcemy pokazać naszą prawdziwą tożsamość”
„Czeka nas niezwykle trudny mecz na stadionie aktualnych mistrzów Włoch. To będzie wyczerpujące starcie pod względem fizycznym i psychicznym. Mamy niewiele czasu, ale musimy przygotować się najlepiej, jak potrafimy. W Mediolanie chcemy wyjść na boisko i pokazać naszą prawdziwą tożsamość” – zapowiedział szkoleniowiec.
Forma strzelecka Como w europejskich pucharach zwraca uwagę. Zespół zdobył cztery bramki w meczu z RB Lipsk, cztery przeciwko Manchesterowi United, a następnie aż dziewięć w spotkaniu z Lens. Fabregas zachowuje jednak spokój.
„Nikt nie mógł oczekiwać wyniku 9:1. W futbolu to coś niemal nierealnego, co przydarza się najwyżej raz w życiu. Jestem dumny z chłopaków, ale dopiero zaczynamy naszą drogę w Lidze Mistrzów. Zagraliśmy bardzo dobry mecz, choć na początku drugiej połowy byliśmy nieco rozkojarzeni. Jestem zadowolony z równowagi między obroną a atakiem. Stracony gol mnie zdenerwował, mimo że mój były kolega z drużyny Aguilar zdobył piękną bramkę” – stwierdził trener.
„Najważniejsze jest pełne zaangażowanie zespołu”
Zapytany o to, co najbardziej ucieszyło go podczas historycznego wieczoru, Hiszpan zwrócił uwagę na postawę całej drużyny. Podkreślił zaangażowanie zawodników oraz konsekwentną realizację założeń taktycznych.
„Taki wynik przyciąga uwagę, ale dla mnie najważniejsze jest to, że widzę zespół dający z siebie wszystko. Trzymaliśmy się planu, stosowaliśmy wysoki pressing i do ostatniej minuty atakowaliśmy oraz pozostawaliśmy wierni naszej filozofii, nie lekceważąc przeciwnika. To sprawia mi prawdziwą radość – występ chłopaków był niesamowity” – zakończył Fabregas.
