mls MLS
Transmisje 44
liga-mistrzow Liga Mistrzów
Transmisje 20
liga-konferencji-europy Liga Konferencji Europy
Transmisje 18
liga-europejska Liga Europy
Transmisje 18
bundesliga Bundesliga (Liga Niemiecka)
Transmisje 16
pko-bp-ekstraklasa PKO BP Ekstraklasa
Transmisje 16
2-liga 2. Liga Polska
Transmisje 15
serie-a Serie A (Liga Włoska)
Transmisje 15
primera-division La Liga Hiszpańska (Primera Division)
Transmisje 15
premier-league Premier League (Liga Angielska)
Transmisje 15
ligue-1 Ligue 1 (Liga Francuska)
Transmisje 13
copa-libertadores Copa Libertadores
Transmisje 2
3-liga 3. Liga Polska
Transmisje 73
championship Championship
Transmisje 36
serie-b Serie B
Transmisje 18

Alex Ferguson o odejściu z Manchesteru United, chorobie i życiu po śmierci żony

Alex Ferguson o odejściu z Manchesteru United, chorobie i życiu po śmierci żony
Źródło zdjęcia: Shutterstock/muratart

Na rynku ukazała się nowa autobiografia sir Alexa Fergusona „Games of My Life” („Mecze mojego życia”). Były menedżer Manchesteru United opisał w niej między innymi kulisy decyzji o odejściu z klubu, spotkanie z Pepem Guardiolą oraz trudne chwile związane z chorobą i śmiercią żony.

Dlaczego Ferguson zakończył pracę w Manchesterze United?

Ferguson wyjawił, że długo utrzymywał swoją decyzję w tajemnicy. Nie myślał o odejściu aż do października 2012 roku, kiedy zmarła Bridget, siostra jego żony Cathy. Jak przyznał, jej śmierć była dla rodziny ogromnym ciosem.

„Na pierwszy rzut oka, także dla kibiców, wszystko wyglądało dobrze. Byłem w dobrej formie i starałem się o siebie dbać. Czułem, że mam mnóstwo energii, chociaż kiedy nasilał się ból biodra, czasem myślałem, że nie chciałbym, aby kiedykolwiek zobaczono mnie z laską przy linii bocznej. Lubiłem pracę w klubie i futbol, ale śmierć Bridget wszystko zmieniła. To był ciężki cios dla Cathy, bo Bridget była częścią jej życia od zawsze. Miały najbliższą więź między siostrami, jaką kiedykolwiek widziałem”.

O decyzji wiedzieli tylko Cathy i synowie Fergusona. W lutym 2013 roku były menedżer powiedział o niej Davidowi Gillowi, ówczesnemu dyrektorowi wykonawczemu Manchesteru United, który również planował odejście. Ferguson przekazał wiadomość sztabowi szkoleniowemu, piłkarzom i pracownikom klubu w Carrington, a emocje dały o sobie znać dopiero po powrocie do gabinetu.

„Zamknąłem drzwi, usiadłem przy biurku i się rozpłakałem. Wtedy zrozumiałem, że to koniec. Nie wyprowadzę już tej drużyny na Wembley ani na europejskie mecze. Nie będę wybierał składu z myślą o zdobyciu pucharu czy mistrzostwa. Kiedy otarłem oczy, uznałem, że najlepiej będzie szybko spakować swoje rzeczy, zanim wiadomość stanie się publiczna”.

Cztery dni później Manchester United rozegrał na Old Trafford mecz ze Swansea. Ferguson wspominał, że przed spotkaniem siedział w szatni z masażystą Rodem Thornleyem. „Nie mogłem przestać myśleć: «Już nigdy więcej tego nie przeżyję». Powiedziałem o tym Rodowi, a on odparł z przekonaniem: «Nie wytrzymasz. Wrócisz w przyszłym roku. Nie martw się»”. Ferguson dodał, że czekał na rozpoczęcie meczu i nie pozwolił, by zawładnęły nim wątpliwości lub nostalgia.

Ferguson żałuje, że nie przekonał Guardioli

Były menedżer Manchesteru United zastanawiał się również, jak potoczyłyby się losy klubu, gdyby wcześniej spotkał się z Pepem Guardiolą. W 2012 roku rozmawiali przy kolacji w Nowym Jorku, ale Ferguson nie podjął jeszcze wtedy ostatecznej decyzji o emeryturze. Guardiola był natomiast zdecydowany, by po sukcesach z Barceloną spróbować pracy w Bundeslidze z Bayernem Monachium.

„Przez ostatnie dziesięć lat często zastanawiałem się, co by się stało, gdyby kolacja, na którą poszedłem z Pepem w Nowym Jorku w 2012 roku, odbyła się kilka miesięcy wcześniej. Po czterech niezwykle udanych latach w La Liga, zwieńczonych potrójną koroną i kolejnymi triumfami w lidze oraz Lidze Mistrzów, był przekonany, że chce spróbować życia w Bundeslidze. Gdybym mógł cofnąć czas, spotkalibyśmy się wcześniej. Nalałbym mu sporo Tignanello i zrobił wszystko, by przekonać go, że jego przyszłość jest w Manchesterze. Niestety dla nas tak właśnie się okazało” – powiedział Ferguson, nawiązując do późniejszej pracy Guardioli w Manchesterze City.

„Mój świat był bliski końca”

Ferguson opowiedział także o krwotoku mózgowym, którego doznał w 2018 roku. Podkreślił, że jego przeżycie było możliwe dzięki wielu sprzyjającym okolicznościom i szybkiej pomocy.

„Mój świat był niebezpiecznie bliski końca. W dniu, w którym operowano mnie w szpitalu Salford Royal, jeszcze czterech pacjentów przeszło zabieg z powodu tego samego schorzenia. Tylko dwoje z nas przeżyło, by o tym opowiedzieć. To pokazuje, jak wiele rzeczy musi ułożyć się pomyślnie, aby zakończenie było szczęśliwe”.

„Przeżyłem nie dlatego, że potraktowano mnie wyjątkowo, ale dzięki serii szczęśliwych zbiegów okoliczności. Miałem przy sobie uważnych bliskich, szybko otrzymałem fachową poradę, ratownicy wiedzieli, co robić, badania wykonano na czas, a lekarze jak najszybciej przeprowadzili operację. Podczas rekonwalescencji opiekowano się mną znakomicie. Myślami jestem z rodzinami tych, którzy tamtego dnia nie mieli tyle szczęścia. Jestem szczęściarzem, że wciąż tu jestem”.

Wspominał też swój pierwszy powrót na Old Trafford po chorobie. „Gdy tylko wysiadłem z samochodu przed stadionem, poczułem, że cała społeczność otwiera przede mną serce. To było wzruszające i poruszające. Miałem wrażenie, jakbym wracał do dobrze znanego, bardzo drogiego mi miejsca. Pokazało mi to, że o mnie nie zapomniano. Wiem, że może to brzmieć niedorzecznie, skoro moje nazwisko widnieje na jednej z trybun, a przed stadionem stoi mój pomnik i znajduje się ulica nazwana moim imieniem. Kiedy jednak leżysz samotnie w szpitalnym łóżku, łatwo pomyśleć, że reszta świata nawet nie wiedziała o twoim istnieniu”.

Wspomnienia o Cathy i nadzieja na nowy stadion

Ferguson opisał również ostatnie miesiące życia swojej żony. Finał Pucharu Anglii w 2023 roku był dla niego szczególnie trudny ze względu na pogarszający się stan zdrowia Cathy i jej ból. Po meczu wrócił z Londynu do Manchesteru, ponieważ nie chciał spędzać nocy z dala od żony. Cathy zmarła nieco ponad cztery miesiące później.

Jej pogrzeb odbył się w katedrze św. Andrzeja w Glasgow. Trumnę nieśli synowie i starsi wnukowie pary. „Byłem głęboko poruszony liczbą osób z różnych etapów naszego wspólnego życia, które przyszły oddać jej hołd. To znaczyło dla mnie wszystko. Była tam nasza powiększająca się rodzina, przyjaciele, którzy znali ją od niemal siedemdziesięciu lat, a także wielu pracowników Manchesteru United, byli piłkarze i kilku menedżerów”.

Syn Fergusona, Jason, wygłosił przemówienie, które – jak stwierdził jego ojciec – doskonale oddawało osobowość Cathy. Dwa dni po jej śmierci w Aberdeen urodziła się druga prawnuczka pary, Ayla Catherine. Kolejne prawnuczę przyszło na świat w Londynie dwa dni po pogrzebie i otrzymało imiona Archibald Alexander Sebastian. „Cathy byłaby w siódmym niebie ze szczęścia” – powiedział Ferguson.

Były menedżer przyznał, że chciałby zobaczyć nowy stadion Manchesteru United, który ma zastąpić Old Trafford. „Nie jestem osobą, która rozmyśla o tym, co przeznaczył mi Stwórca, ani nie boję się śmierci. Śmiertelność zawsze nam towarzyszy, nawet w najmniej oczekiwanych chwilach. O wiele bardziej zależy mi na tym, by jak najlepiej wykorzystać życie. Jest tak wiele rzeczy, które chcę zrobić, i tak wiele osób, z którymi chcę spędzić czas”.

„Od czasu do czasu myślę jednak o śmierci. Kiedy Manchester United ogłosił plany budowy wspaniałego nowego stadionu, który ma zastąpić Old Trafford, zastanawiałem się, czy będę żył, by świętować jego otwarcie. Mam nadzieję, że budowa rozpocznie się jak najszybciej, bo jeśli potrwa pięć lat, będę już blisko dziewięćdziesiątki. Wiem jednak, że i tak wezmę udział w tej uroczystości – osobiście albo duchem”.

Ligi zagraniczne

manchester united piłka nożna premier league

Data publikacji: 08.10.2026 12:52

Autor: Jacek Wiórek

Popularne skróty meczówwięcej