Niezależna komisja ds. kluczowych sytuacji sędziowskich uznała, że Cole Palmer powinien zostać wyrzucony z boiska za uderzenie Mateusa Fernandesa. Tottenhamowi należał się również rzut karny w wygranym 2:0 meczu z Chelsea.
Palmer mógł obejrzeć czerwoną kartkę
Pięcioosobowy panel, złożony z byłych piłkarzy, trenerów i sędziów, ocenił decyzje arbitra Chrisa Kavanagha w spotkaniu na Stamford Bridge. Większość członków komisji uznała, że Palmer powinien zostać ukarany bezpośrednią czerwoną kartką za zachowanie wobec Fernandesa. Jednocześnie wszyscy zgodzili się, że VAR słusznie nie interweniował po tym, jak sędzia pokazał Anglikowi żółtą kartkę.
Fernandes przerwał kontratak Chelsea, upadając na piłkę i zagrywając ją ręką. Gdy próbował wstać, Palmer popchnął go i uderzył w głowę. Większość panelu uznała kontakt za niepotrzebny, niebezpieczny i wykonany z nadmierną siłą. Dwóch ekspertów poparło decyzję o żółtej kartce, oceniając, że Palmer zachował się agresywnie, ale nie użył nadmiernej siły.
Palmer i tak opuścił boisko przed końcem spotkania po otrzymaniu drugiej żółtej kartki za faul na Conorze Gallagherze. Komisja poparła tę decyzję stosunkiem głosów 4:1.
Tottenhamowi należał się rzut karny
Stosunkiem głosów 3:2 komisja uznała, że Tottenham powinien otrzymać rzut karny za przytrzymywanie Dominica Solanke przez Moisésa Caicedo. Do sytuacji doszło przed drugim golem gości, zdobytym przez Mathysa Tela. Caicedo przez dłuższy czas trzymał napastnika i ograniczał jego ruchy, nie patrząc na piłkę. Decyzję VAR o nieinterweniowaniu poparło jednak trzech członków panelu, a dwóch było przeciwnego zdania.
Eksperci jednogłośnie stwierdzili również, że Jan Paul van Hecke nie faulował bramkarza Chelsea, Mike’a Pendersa, przy pierwszym golu Tottenhamu. Po rzucie rożnym Fernandesa piłka wpadła do bramki po samobójczym trafieniu golkipera.
Komisja wskazała też błąd w meczu Manchesteru City
Panel uznał, że Elliott Anderson powinien zostać ukarany rzutem karnym za faul na Johanie Manzambim w przegranym przez Manchester City 1:2 spotkaniu z Aston Villą na Villa Park. Także w tej sytuacji eksperci nie uznali jednak, że doszło do „rażącego i oczywistego błędu”, który wymagałby interwencji VAR.
Łącznie komisja przeanalizowała 30 kluczowych decyzji z ósmej kolejki Premier League. Za prawidłowe uznała 26 z nich, w tym interwencję VAR, po której anulowano gola Joe Willocka z powodu spalonego w meczu Newcastle United z Crystal Palace, zakończonym zwycięstwem Newcastle 2:0.
The circus around Premier League officiating reaches a whole new level of absurdity... 🤦♂️🟥 The Premier League’s key match incidents panel ruled that Cole Palmer SHOULD have been sent off for intentionally slamming into Mateus Fernandes’s head, but revealed all the panelists SUPPORTED VAR’s decision not to intervene. The on-field no red card decision was deemed incorrect. The majority felt that Palmer's action on Fernandes was clear contact to the head as well as unnecessary, dangerous, and made with excessive force. Two panelists supported the on-field call as they viewed the action as aggressive with no excessive force. All panelists supported the VAR's decision to not intervene and support the referee's call given that a yellow card was awarded on-field. https://t.co/XcS5M8iw2a
– Tottenham World (@Spursworld_) November 4, 2026
