Massimiliano Allegri przestrzegł Napoli przed lekceważeniem Juventusu przed niedzielnym spotkaniem w Turynie. Trener potwierdził też, że Stanislav Lobotka z powodu kontuzji będzie wyłączony z gry przez około sześć tygodni.
„Juventus jest zraniony, ale nie martwy”
Oba zespoły przystąpią do meczu z dorobkiem 14 punktów. Napoli wygrało w środę na wyjeździe z Monzą 4:1, natomiast Juventus przegrał z Genoą 0:2. Turyńczycy spędzili ostatnie dwa dni na zgrupowaniu w klubowym ośrodku.
Allegri, który nie będzie mógł prowadzić drużyny przy linii bocznej z powodu drugiego meczu zawieszenia, ostrzegł swoich piłkarzy przed rywalem. Zespół poprowadzi jego asystent Marco Landucci.
„Słyszę, że w mediach skreśla się Juventus, ale ten klub rzadko umiera. To silna drużyna, prowadzona przez dobrego trenera. W takich momentach zawodnicy jeszcze bardziej się jednoczą, dlatego czeka nas bardzo trudny mecz. Będziemy potrzebować świetnego występu pod względem technicznym i fizycznym, a także odrobiny szczęścia” – powiedział Allegri.
Szkoleniowiec spodziewa się mocnej reakcji gospodarzy. „Zagramy bezpośredni mecz z zespołem zbudowanym z myślą o walce o czołową czwórkę. Mamy tyle samo punktów, ale spotkamy zranionego i rozgniewanego przeciwnika. Musimy pokazać ducha walki i wysoką klasę. Nie zastaniemy drużyny, którą opisują media” – podkreślił.
Allegri o powrocie do Turynu i sytuacji kadrowej
Allegri, który podczas dwóch okresów pracy w Juventusie zdobył pięć tytułów mistrza Włoch, nie chciał skupiać się na osobistym wymiarze spotkania. „Nie ma sensu ciągle wracać do tego tematu. Spędziłem tam 10 lat, czyli połowę mojej trenerskiej kariery, a mój syn mieszka w Turynie. To będzie świetny mecz dwóch drużyn, które są niżej w tabeli, niż by chciały” – stwierdził.
Stanislav Lobotka będzie pauzował około sześciu tygodni. „Straciliśmy Lobotkę, który jest dla nas fundamentalnym zawodnikiem. Mimo pecha mieliśmy trochę szczęścia, bo powinien wrócić za około sześć tygodni. Gdyby jego noga była mocno oparta o murawę, sytuacja mogłaby być katastrofalna” – wyjaśnił trener.
Po przerwie reprezentacyjnej do dyspozycji mają wrócić Spinazzola, Neres i Favasuli. Allison może potrzebować nieco więcej czasu. Allegri zaznaczył, że na pozycji Lobotki mogą występować Kevin De Bruyne lub Billy Gilmour, a w niektórych spotkaniach Napoli może korzystać z dwóch defensywnych pomocników.
Problemy zdrowotne mieli również Amir Rrahmani i André-Frank Zambo Anguissa. „Rrahmani ma grypę. Wczoraj trenował, a dziś ocenimy jego stan, bo w środę czeka nas kolejny mecz. Jeśli będzie się dobrze czuł, zagra. W przeciwnym razie wystąpi jeden z dwójki: Marianucci lub Beukema. Anguissa także miał problemy. Przez drużynę przechodzi wirus grypy i co jakiś czas ktoś choruje. Zagrają ci, którzy będą gotowi” – powiedział Allegri.
Napoli chce poprawić grę i walczyć o czołową czwórkę
Trener pochwalił Rasmusa Højlunda, który zdobył pierwszą bramkę w meczu z Monzą. „Zawsze prezentował dobry poziom i dochodził do dogodnych sytuacji, których niestety nie potrafił wykorzystać. Ostatnio strzelił pięknego gola i rozegrał bardzo dobry mecz” – ocenił.
Allegri zaprzeczył, jakoby po zwycięstwie nad Monzą Napoli zmieniło swoją filozofię gry. Zwrócił uwagę, że zespół zdobywał wiele bramek w ostatnich czterech spotkaniach, ale równocześnie sporo ich tracił. Drużyna musi poprawić grę zarówno z piłką, jak i bez niej, lepiej kontrolować tempo oraz rozsądniej poruszać się po boisku.
„Pracujemy każdego dnia, żeby robić postępy. Zespół wygrał trudny mecz z Monzą, która sprawiła nam problemy. Przy wyniku 2:1 Vanya Milinković-Savić zaliczył kluczową interwencję. Potrzebujemy równowagi. Nie ma sensu składać wielkich obietnic – musimy pracować w ciszy, szczególnie teraz, gdy jesteśmy niżej w tabeli” – zaznaczył szkoleniowiec.
Allegri wskazał też na problemy Napoli w spotkaniach z bezpośrednimi rywalami. Jego zdaniem drużyna musi dojrzalej zarządzać meczami, gdy obejmuje prowadzenie. Przypomniał między innymi spotkanie z Romą, w którym Napoli prowadziło 3:2, ale pozwoliło rywalom wyrównać, oraz wyjazdowy mecz w Mediolanie.
Celem Napoli jest zakończenie sezonu w czołowej czwórce, dalsza gra w Lidze Mistrzów oraz walka o Puchar Włoch. „Dla klubu tej rangi zbyt ograniczające byłoby sprowadzanie wszystkiego do jednego meczu. Przy tak silnej konkurencji miejsce w pierwszej czwórce nie będzie łatwe do wywalczenia. Dopiero wtedy będziemy mogli mówić o udanym sezonie. Jeśli zadowolimy się zwycięstwem w jednym derbowym spotkaniu, nie zrobimy kroku naprzód” – podsumował Allegri.
