Selekcjoner reprezentacji Tunezji Hervé Renard określił porażkę 0:4 z Japonią na mistrzostwach świata jako bolesną, przyznając jednocześnie, że rywale zasłużyli na zwycięstwo lepszą grą. Z drugim przegranym meczem w dwóch kolejkach "Orły z Kartaginy" straciły szanse na awans do kolejnej fazy, a powołany w tym tygodniu Renard nie zdołał pomóc drużynie się otrząsnąć.
Japonia zdominowała spotkanie
Japonia pewnie pokonała Tunezję 4:0, odnosząc drugie zwycięstwo w grupie F. Wynik sprawił, że Tunezja po dwóch porażkach nie ma już matematycznych szans na awans z grupy.
"To nie jest występ, na który się spodziewaliśmy" – powiedział po meczu Hervé Renard, podkreślając różnicę w dyspozycji obu zespołów tej nocy. Trener przyznał, że rezultat drugiego spotkania jest bolesny, ale oddaje przebieg gry.
Skupienie przed ostatnim meczem z Holandią
Mimo odpadnięcia z rozgrywek sztab i piłkarze Tunezji zapowiadają, że przygotują się do ostatniego meczu grupowego z Holandią. Dla drużyny to nadal obowiązek rozegrania trzeciego spotkania na mistrzostwach świata.
"Jesteśmy na mundialu i musimy pozostać skoncentrowani" – dodał Renard. Zaznaczył, że po dwóch porażkach trudno utrzymać motywację, lecz zespół musi wziąć odpowiedzialność i zachować profesjonalizm do końca turnieju.
Japonia Mistrzostwa Świata piłka nożna Snapshots: imago Tunezja
