Cody Gakpo przyznał, że w Liverpoolu pozostało rozczarowanie decyzjami sędziowskimi po meczu z Arsenalem. Zawodnik podkreślił jednak, że zespół chce grać uczciwie, a przed nim wyjazdowe spotkanie z Fenerbahçe w Lidze Mistrzów.
Gakpo: gramy uczciwie
Po meczu na Anfield Andoni Iraola wyraził niezadowolenie z powodu niepodyktowania rzutu karnego po faulu na Alexandrze Isaku. Zasugerował też, że może zalecić swoim piłkarzom upadanie w podobnych sytuacjach, by sędziowie częściej odgwizdywali przewinienia.
Gakpo przyznał, że decyzje arbitrów bywają frustrujące, ale podkreślił, że Liverpool nie zamierza zmieniać swojego podejścia. „Jako zespół gramy dość uczciwie. Może powinniśmy częściej symulować, tak jak powiedział menedżer, ale tego nie robimy. Gramy fair” – stwierdził. Dodał, że w obu sytuacjach można było podyktować rzut karny lub odgwizdać faul, ale sędzia zdecydował inaczej i drużyna musi to zaakceptować.
Gakpo o letnim zamieszaniu i meczu z Fenerbahçe
Holendra zapytano również o motywację po lecie, w którym łączono go z odejściem z Liverpoolu. Zainteresowanie zawodnikiem miały wykazywać Tottenham i Manchester City, ale klub zdecydował się go zatrzymać.
„Moje nastawienie jest takie samo. Staram się dobrze grać, ale lato było pod wieloma względami dość intensywne. Po prostu próbuję cieszyć się futbolem i życiem. Nie było wielkich dyskusji, prawda? Decyzja została podjęta i tyle” – powiedział Gakpo, odnosząc się do swojej formy i dyspozycji.
Napastnik Liverpoolu spojrzał też na nadchodzący wyjazdowy mecz z Fenerbahçe w Lidze Mistrzów. „Będzie bardzo, bardzo gorąco, ale atmosfera również będzie wspaniała. W zeszłym roku rozegraliśmy dwa mecze w Turcji i otoczenie było niesamowite. Niektórym zawodnikom to odpowiada, a ja też lubię grać w takich warunkach. Nie mogę się doczekać występu przy tak świetnej atmosferze” – zakończył.
